Aktualny język artykułu: PL

Wyjście poza wieś. Dyskusja o literaturze białoruskie

Pisarze i tłumacze z Polski, Białorusi i Europy Zachodniej dyskutowali w minioną sobotę i niedzielę o sytuacji i przyszłości literatury białoruskiej. Organizatorem spotkania, w domu znanego białoruskiego pisarza Sokrata Janowicza w Krynkach na Białostocczyznie, było Stowarzyszenie Villa Sokrates.

- Nasza literatura nie z własnej woli ma przed sobą zadania nie tylko artystyczne, ale też społeczno-polityczne - mówił Uładzimir Nikałajeu, przewodniczący Związku Pisarzy Białoruskich w Mińsku, przebywający na emigracji w Warszawie.

Literatura białoruska jest mało znana zarówno w Polsce, jak i na świecie, ale jej przedstawiciele bywają doceniani. W ubiegłym roku rozpatrywano kandydaturę prozaika Wasila Bykaua do Nagrody Nobla. Proza Sokrata Janowicza przetłumaczona została na siedem języków. W literaturze białoruskiej dominowała tematyka wiejska. Zdaniem Janowicza, białoruskie elity ulegały polonizacji lub rusyfikacji. Naród został przez to ograniczony do klasy chłopskiej, co wpłynęło na kształt literatury białoruskiej. Jednak dla młodego pokolenia pisarzy tematyka chłopska przestaje mieć czołowe znaczenie.

W Polsce około 200 autorów pisze po białorusku. Istniejące od 1956 roku Stowarzyszenie "Białowieża" wydało ponad 120 ich książek.

- Takim dorobkiem może pochwalić się jedynie mniejszość białoruska. Być może dlatego, że nie żyjemy w diasporze. Mamy na Białostocczyznie swoją małą ojczyznę, swój matecznik - mówi Sokrat Janowicz.

Elżbieta Południk