Aktualny język artykułu: PL

Rock dla niepodległości Upolitycznione “Basowiszcza”

Dwadzieścia zespołów wzięło udział w organizowanym przez mieszkających w Polsce Białorusinów Festiwalu Muzyki Młodej Białorusi “Basowiszcza”. Nie obyło się bez akcentów politycznych.

Organizowany w Gródku na Białostocczyźnie festiwal zwany jest przez bywalców białoruskim Jarocinem. Tegoroczny, siódmy z kolei, zakończył się w nocy z soboty na niedzielę.

Jako gość imprezy wystąpił zespół Nowoje nieba z Mińska z kultową piosenką białoruskich rockmenów “Prezydencie, idź do domu!”. To protestsong przeciw rządom Aleksandra Łukaszenki. Kilku fanów powiewało białoruskimi flagami.

Po występie wokalistka grupy Kasia Kamocka powiedziała nam, że muzyka rockowa w jej kraju schodzi do podziemia. Tuż przed przyjazdem do Gródka jej kapela miała wziąć udział w koncercie w Mohylewie: - Zespoły były już gotowe, ale w ostatniej chwili odłączono nagłośnienie. Władza nas się boi - opowiadała wokalistka. - Nasza muzyka to wentyl dla idei niepodległościowych. Na tegoroczych Basowiszczach nagrodzono zespoły Wiedro z Bielska Podlaskiego, Drapedfel z Białegostoku i R. F. Braha z Gródka.

Na Basowiszczach pojawił się wiceprzewodniczący Unii Pracy Zbigniew Bujak i jego kolega partyjny poseł Artur Smółko w towarzystwie m.in. Eugeniusza Wappy, przewodniczącego Związku Białorusinów RP. - My politycy interesujemy się rockiem. Chciałbym, by młodzież interesowała się polityką - powiedział dziennikarzom Bujak.

Bujak nie wyklucza, że na liście wyborczej jego partii znajdzie się miejsce dla kandydata do parlamentu mniejszości białoruskiej. Poczas wizyty w Gródku posłowie z UP rozmawiali przy piwie z reprezentantami białoruskiego środowiska intelektualnego, m.in. z pisarzem Sokratem Janowiczem i malarzem Leonem Tarasewiczem.

Maciej Chołodowski, Gródek, 1996/07/22