Aktualny język artykułu: PL

Oswoić Białoruś. Rozmowa z Jerzym Chmielewskim

Monika Żmijewska: W piątek w Krynkach rozpocznie się “Trialog białoruski: Polska-Anglia-Francja”. Będzie to już druga biesiada literacka Stowarzyszenia Villa Socrates, na którą gospodarz Villi - Sokrat Janowicz - zaprosi tłumaczy i badaczy literatury białoruskiej. Jaki jest cel trialogu?

Jerzy Chmielewski (wiceprezes Stowarzyszenia Villa Socrates): Naszym zamierzeniem jest, aby co roku, w letniej porze, do Krynek przyjeżdżali ludzie z całej Europy, którzy zajmują się literaturą białoruską. W tym roku będą to specjaliści z Polski, Anglii, Francji, Szwecji, Włoch oraz oczywiście z Republiki Białoruś. Podczas biesiady będą rozmawiać o literaturze białoruskiej, wymieniać się swoimi doświadczeniami translatorskimi oraz zastanawiać się, jak popularyzować literaturę białoruską w Europie.

Dlaczego spotkanie jest takie ważne?

- Uczestnicy trialogu to głównie tłumacze, krytycy literaccy, badacze literatury. Wielu Białoruś zna bardzo dobrze. Ale dla wielu jest też ona ciągle czymś nowym, czymś, co dopiero odkrywają. Chodzi nam przede wszystkim o to, aby literatura białoruska zadomowiła się w Europie, aby była w niej obecna, bez względu na to, że dzisiaj w Republice Białoruś dzieje się wiele rzeczy nie sprzyjających rozwojowi literatury. Zależy nam na tym, aby takie międzynarodowe spotkania zaowocowały później publikacjami na Zachodzie. I myślę, że owo promowanie literatury białoruskiej nam się udaje. Skoro wybitny pisarz białoruski Wasilij Bykau kandyduje do literackiej Nagrody Nobla, to oznacza, że literatura białoruska zaczyna być coraz częściej przez Europę postrzegana.

Co się będzie działo przez trzy dni w Krynkach?

- Tegoroczny trialog jest najważniejszym punktem programu obchodów Dni Krynek. Piątek będzie takim dniem francuskim - referaty o literaturze białoruskiej wygłaszać będą głównie goście z Francji, m.in. Virginie Symaniec i Jean-Francois Delaunay. Drugi dzień będzie dniem angielskim - wystąpią m.in. Arnold McMilin i Michael Fleming. Trzeci dzień zaś to dzień polski. W każdym dniu oczywiście będą żywo obecni przedstawiciele środowisk literackich Republiki Białoruś, głównie tłumacze z języków europejskich na język białoruski, ale też i publicyści i poeci białoruscy. Wystąpienia i dyskusje zostaną opublikowane w kolejnym numerze almanachu “Annus Albaruthenicus”, który być może ukaże się jeszcze w tym roku. Podczas biesiady wystawę swoich prac zaprezentuje też Mikołaj Dawidziuk, drugi obok Leona Tarasewicza ceniony białoruski artysta malarz mieszkający w Łodzi.

W trzydniową biesiadę wpisuje się również doskonale promocja świeżo wydanej książki “Nasze tysiąc lat” - będącej zapisem pańskich rozmów z Sokratem Janowiczem. Książki bardzo ważnej, bo próbującej odpowiedzieć na wiele bolesnych i fundamentalnych pytań o kondycję Białorusi, jej literatury i najróżniejszych problemów.

- Cieszymy się, że tę książkę możemy prezentować właśnie w Krynkach. Krynki są rodzinną miejscowością Sokrata, ja zaś urodziłem się zaledwie kilka kilometrów dalej, w Ostrowie Południowym. Cieszę się, że będziemy mogli spotkać się z mieszkańcami Krynek, bowiem ta książka jest w dużej części też o nich. Ja, zadając pytania Sokratowi, starałem się poruszyć problemy, które dotyczą również naszych rodzinnych okolic. W tej książce wiele jest faktów historycznych i sytuacji, które dotyczyły mieszkańców zarówno w przeszłości, jak i dotyczą obecnie...

Rozmawiała Monika Żmijewska, 2000/07/25