Aktualny język artykułu: PL

Ostatni Mohikanin. Sokrat Janowicz

Od początku mojego świata tkwię w Polsce, w białoruskomniejszościowej Białostocczyźnie. Najpierw u krytyków warszawskich zaistniałem jako pisarz, dopiero potem u mińskich - mówi o sobie Sokrat Janowicz, pisarz przez wiele lat mieszkający w Białymstoku, a od kilku lat osiadły w rodzinnych Krynkach.

- Mam dwóch ulubionych białoruskich pisarzy. Jeden - Sokrat Janowicz mieszka w Polsce, drugi w Mińsku. Nazywa się Wasyl Bykau. Kiedy czytam ich książki czuję, że boją się, że ich białoruski naród zniknie, nastąpi jego całkowita asymilacja z Rosją - dzielił się kilka lat temu swoimi wrażeniami Adam Michnik w rozmowie z prezydentem Białorusi Aleksandrem Łukaszenką. I rzeczywiście - proza i publicystyka Janowicza może prowadzić do takiego wniosku:

“Dramat mojej nacji w swojej istocie sprowadza się do jej niewydojrzenia, do dominowania w niej mentalności kolonialnego ludu - pisał w jednym z listów. - Białoruska mniejszość narodowa w Rzeczypospolitej Polskiej dla administracji prezydenta Łukaszenki jest tak potrzebna, jak psu piąta noga. Im bardziej będzie się rozwijała, tym bardziej będzie mu zawadzała, promieniując zwłaszcza na przygranicze niepożądanym wzorcem.”

Janowicz urodził się w 1936 r. Ukończył najpierw białostockie Technikum Elektryczne (technik elektryk), a później filologię białoruską w zaocznym Studium Nauczycielskim w Białymstoku i filologię polską na Uniwersytecie Warszawskim. Był dziennikarzem białoruskojęzycznego tygodnika “Niwa”. Na jego łamach debiutował miniaturą “Odpust”. Należy do Stowarzyszenia Twórców Białoruskich “Białowieża” i do Związku Literatów Polskich (w latach 1976-1980 był prezesem białostockiego oddziału ZLP). Jest członkiem Białoruskiego Centrum PEN-Clubu.

Do jego najsłynniejszych zbiorów należą: “Zagony”, “Wielkie miasto Białystok”, “Srebrny jeździec”, “Zapomnieliska” oraz powieści “Ściana” i “Samosiej”. Ponadto wydał m.in.: “Douhaja śmierć Krynak”, “Białoruś, Białoruś” i “Siarebrany Jazdok”. Obok Edwarda Redlińskiego jest najsłynniejszym i najbardziej cenionym w Polsce i na świecie pisarzem pochodzącym z Białostocczyzny. Jego utwory tłumaczone były m.in. na niemiecki, włoski i angielski. Wydał blisko 30 pozycji. O jego twórczości napisano ponad sto publikacji krytycznoliterackich.

- Kiedy coś piszę, powstaje kilkadziesiąt wersji. Wymyślam słowa i zastępuję je już napisanymi, ale nie zmieniam tkanki tematu - mówi o swojej twórczości. - Nie kreuję bohatera. Można znaleźć jego opis. Wszyscy moi bohaterowie są z życia wzięci. Twórczość to wytwarzanie nowej jakości, która jest upowszechniana jak folklor.

Janowicz był inicjatorem powołania w ub.r. Stowarzyszenia Villa Sokrates (z siedzibą w jego domu w Krynkach). Zajmuje się ono popularyzacją i “odkrywaniem” literatury białoruskiej. W marcu Villa Sokrates wydała pierwszy numer periodyku “Anno Albaruthenicus” (“Rok Białoruski”), adresowanego do zainteresowanych na świecie literaturą białoruską oraz tłumaczeniami literatury światowej na ten język i literatury białoruskiej na języki zachodnioeuropejskie.

- W swych rodzinno-wsiowych kręgach jeno ze staruszkami starcza mi poczucia bezpieczeństwa psychicznego w gaworzeniu po swojemu - zwierza się z trwogą. - Młódź bowiem reaguje na autochtoniczną białorusczyznę opryskliwie, z niezmienną repliką: czas, panie Janowicz, być już Polakiem. Oczywiście nie do emerytów należy przyszłość. Gnębi mnie wielce sytuacja ostatniego Mohikanina.

W latach 70. pisarz pozostawał bez pracy. Miał wilczy bilet, bo był postrzegany przez działaczy PZPR jako “potencjalny element wywrotowy”. Janowicz nie ukrywał swoich niechęci do jedynie słusznej partii i jej aparatczyków. Z powodu związków z opozycją, tylko dzięki pomocy przyjaciół mógł dorabiać jako instruktor oświatowy. Prześladowany aż do 1988 r. Współzałożyciel Białoruskiego Wydawnictwa Niezależnego (1981-1988). Na początku lat 90. był jednym z założycieli partii Białoruskie Zjednoczenie Demokratyczne.

Dziś piszący regularnie do miesięcznika “Czasopis”, 64-letni Janowicz mówi: - Przeważa we mnie chęć intelektualnego zgłębiania świata i ludzi. Świat interesuje mnie w tej chwili jako zbiór znaków zapytania.

Janowicz został odznaczony przez prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski.

Maciej Chołodowski, 2000/05/20-2000/05/21