Aktualny język artykułu: PL

Muzyka Sprzeciwu z Odcieniami. Bielska Jesień Bardów

Koncerty zespołów Nowaje Nieba i Ulis były najmocniejszymi punktami pierwszego dnia odbywającej się w Bielsku Podlaskim V Jesieni Bardów.

Zorganizował ją Związek Młodzieży Białoruskiej. Koncerty (po raz pierwszy nie było konkursu) rozpoczął występ Olega Kobzara (na co dzień malarza i grafika). Zaprezentował on pięć ballad. Trzy z nich oparte były na tekstach białoruskiej poetki z Bielska Podlaskiego Nadziei Artymowicz.

Zaraz po nim wystąpiła pierwsza i jedyna debiutantka Olga Stachwiuk.

Najwięcej emocji wzbudził niewątpliwie koncert Kasi Kamockiej i jej zespołu Nowaje Nieba. Grający w tradycyjnym składzie zespół (gitara, bas, perkusja) wzbogacała gitara akustyczna, na której grała sama Kamocka oraz wiolonczela Julii Hłusyckiej (na co dzień grającej w Mińskiej Orkiestrze Symfonicznej). Teksty dla Nowaje Nieba pisze znany białoruski grafik - Michał Aniempadystau, który po koncercie powiedział "Gazecie":

- Teksty, zwłaszcza te z ostatniego albumu, mają odcień polityczny. Niektóre piosenki są czymś w rodzaju hymnu białoruskiej młodzieży lat 90. Sytuacja na Białorusi jest teraz tak upolityczniona, że wystarczy podnieść palec, żeby ten gest był odbierany przez publiczność politycznie.

Również Kasia Kamocka, była dziennikarka - zamkniętego przez władze niezależnego Radia 101,2 - dziś nie chce, by jej działalność była odbierana wyłącznie przez pryzmat polityki:

- Muzyka jednak, w szczególności rockowa, ma wielki wpływ na młodzież. To muzyka sprzeciwu. Dla nas jest to przede wszystkim wyrażanie siebie. Nieraz jest niestety tak, że ludzie doszukują się znaczeń, których chcą. Za niektórymi zespołami ciągnie się taki polityczny ogon tylko dlatego, że ktoś kiedyś napisał jakąś piosenkę, że nazwa zespołu coś tam znaczy.

Sobotni koncert zakończył występ legendy białoruskiego rocka - zespołu Ulis, którego liderem jest Wiaczesław Korań, kompozytor utworów i autor tekstów zespołu. Trzech muzyków (gitara, bas i perkusja) zaprezentowało głównie utwory dobrze już znane publiczności z sześciu wydanych dotąd albumów i z poprzednich koncertów na Białostocczyźnie. Tym razem widzowie mogli też wysłuchać trzech piosenek premierowych, a cały występ zakończył utwór "Radio Swoboda".

Koncertom w zapełnionej po brzegi sali przysłuchiwali się widzowie z Bielska i Hajnówki. Obecny był również Jerzy Zawisza, dyrektor departamentu kultury mniejszości narodowych Ministerstwa Kultury i Sztuki.

Tomasz Danilecki, Gazeta Wyborcza, 1998/10/26