Aktualny język artykułu: PL

Białoruskie Święto Kupały. Po kwiat paproci...

Była to noc sił nadprzyrodzonych, jedyny w roku czas, kiedy zakwita kwiat paproci, a zwierzęta - jeśli tylko zechcą - mogą przemówić ludzkim głosem.

Białoruskie Kupalle, czyli Noc Kupały to odpowiednik polskiej Nocy Świętojańskiej. W Białowieży organizowana jest już od kilkunastu lat. W nocy z soboty na niedzielę uczestniczyło w niej kilka tysięcy osób, których nie odstraszyła mało sprzyjająca, deszczowa pogoda. Najpierw wszyscy spotkali się na starym białowieskim dworcu. Ponad dwadzieścia zespołów muzycznych, śpiewając wspólnie tradycyjną "Kupalinkę", przemaszerowało w barwnym korowodzie do amfiteatru. Przyniesionymi wiankami uplecionymi z kwiatów i płonącymi świecami udekorowali scenę. Otwierający imprezę Przewodniczący Zarządu Głównego Białoruskiego Towarzystwa Społeczno-Kulturalnego Jan Syczewski powiedział:

- Święto Kupały jest od wieków związane z białoruską tradycją ludową. To święto zjednania człowieka z przyrodą.

Prawie do północy trwały koncerty ludowych zespołów muzycznych, tanecznych, solistów i chórów z całej Białostocczyzny oraz Białorusi. Ich pieśni echem odbijały się w ciemnej, tajemniczej puszczy. Po koncercie uczestnicy i widzowie ze śpiewem i wiankami wyruszyli nad Narewkę. Młode kobiety, jak nakazuje pradawny obyczaj, rzucały uplecione wianki na rzekę. Według tradycji, zarówno białoruskiej, jak i polskiej, dziewczyna, której wianek zostanie wyłowiony przez jakiegoś młodzieńca - powinna zacząć się szykować do rychłego zamążpójścia. Niektórzy próbowali szukać kwiatu paproci, który zakwita ponoć tylko tej jednej, jedynej nocy. Czy komuś udało się go odnaleźć, nie wiadomo.

Później wszyscy udali się do Starej Białowieży, gdzie przy wielkich ogniskach zabawa i tańce miały potrwać do samego rana.

Organizatorem Kupalle były: ZG BTSK w Polsce oraz Zarząd i wójt gminy Białowieża.

Katarzyna Połeć, Gazeta Wyborcza, 2000/07/03