Aktualny język artykułu: PL

Bez pomocy kur. 49. Biennale Sztuki w Wenecji

Leon Tarasewicz, nasz reprezentant na tegorocznym weneckim biennale, rozpoczął wczoraj pracę nad monumentalnym malowidłem, które pokryje całą podłogę w polskim pawilonie. Wystawa będzie otwarta 6 czerwca, trzy dni przez oficjalną inauguracją przeglądu. Poza ekspozycją na terenie biennale, płótna Tarasewicza będą prezentowane w weneckiej Galerii Cavalino. Zaproszeni goście będą też mogli zobaczyć dwie realizacje ścienne polskiego artysty, stworzone w zabytkowych domach w pobliżu Wenecji.

Promocja jest jednym z najważniejszych elementów weneckich wystąpień. To targowisko próżności, gdzie wszelkie ekstrawagancje są mile widziane, co wzięła pod uwagę Aneta Prasał, kuratorka tegorocznego pokazu. Dlatego kilka tygodni temu zaprosiła włoskich kuratorów do Walił, miejscowości pod Białymstokiem, gdzie Tarasewicz ma pracownię. Włoscy goście pozostali pod wrażeniem miejsca, dzieła artysty orazÉ jego hodowli kur ozdobnych. Zaproponowali sprowadzenie drobiu do Wenecji, aby uatrakcyjnić przestrzeń przed pawilonem. Przeszkodą okazała się miesięczna kwarantanna, której muszą być poddane ptaki przed przekroczeniem granicy.

- I całe szczęście - odetchnął hodowca. - Wszyscy patrzyliby na kury, nie na obraz. Ta praca będzie zaproszeniem do "przekraczania norm". Pokażę obraz do deptania. Aby go zobaczyć, trzeba będzie po nim chodzić. Nie ma obawy uszkodzenia pracy, twarda struktura z tynkowej masy wytrzyma ciężar publiczności.

Tarasewicz ma już doświadczenie z podobnymi realizacjami. Dwa lata temu, na wystawie związanej z przyznaniem Nagrody im. Cybisa, wykonał podłogowe malowidło w warszawskim Domu Artysty Plastyka; przed rokiem zamienił w obraz posadzkę Centrum Sztuki Współczesnej w Kijowie. Wenecki dywan będzie "utkany" z dwukolorowych pasm, żółtopomarańczowych i błękitnych. Szerokość pasów, ich faktura, a także jednostajny rytm przywodzą na myśl bruzdy zaoranego pola. To skojarzenie powstaje mimo niezgodnych z rzeczywistością barw "zagonu". Zobaczymy, jakie przyniesie plony.

Monika Małkowska, 22.05.2001

Fot. Ihor Haida/Centrum Sztuki Współczesnej w Kijowie